piątek, 11 maja 2012

Mam tak samo jak ty...


Kiedy zacząłem po długich latach znowu latać na Legie zobaczyłem wielki multipleks i przeraźilem się nie wiedziałęm że cały ten image który zyskał nasz stadion legenda tak naprawdę przez te lata kiedy nie odwiedzałem go stanie się obiektem westchnień ludzi w polsce i w europie.Pamiętam jak ludzie wspominali mecze na starej łazienkowskiej sam byłem małym kibicem mającym zaledwie 11 lat jak razem z ludźmi z żoliborza przez dziure koło ŻYLETY wchodziłem na mecz ze Stomilem Olsztyn potem były pamiętne derby z Polonią które również odwiedziłem ale teraz mimo iż nasz stadion jest jak kolejny multipleks mimo to go w niczym nie przypomina wręćz przeciwnie Nieznani Sprawcy Szydercy Fanaticos UZLi wiele wiele innych ekyp tworzy atmosfere która powoli znowu przypomina mi stary dobry stadion mimo że tamten stadion nie miał tylu miejsc mimo że po bilety trzeba było stać od 3 rano a i tak po dojściu do okienka dowiadywałeś się że zostały owszem na krytą to i tak tęsknie za czasami kiedy kilkunastu wariatów po bramce wspinało się na płot odcielający ŻYLETE od murawy jak kilkunastu z nich waliło pięścią w reklamy nad sektorem jak piłkarze Wisły czy innego wynalazku wychodzili na murawe to mieli pełne gacie bo ten tumult nad ich głowami (tunel wyprowadzający piłkarzy był przy Żylecie) powodował drżenie łydek u gwiazd Barcelony,Valencii czy inych europotęg które grały wtedy na 3 razy większych stadionach. Na nowym stadionie udało się stworyzć tylko 2 razy takie piekło w meczu ze Spartakiem Moskwa i z Gazianatesporem potem w Lidze Europejskiej też była moc ale już nie taka jak kiedyś już nikt nie trząsł sie patrząc w stronę Żylety. cdn. reklama

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz